Górka Klasztorna

dsc01773Nasi ministranci nie tylko służą przy ołtarzu, ale też pielgrzymują i poszerzają swoją wiedzę turystyczno - krajoznawczą.
Ich przewodnikiem duchowym, a także turystycznym jest ks. Karol. Przy okazji, z radością, korzystają ich rodziny.

Grupa wyruszyła autokarem spod naszego kościoła w sobotę 21.06.2014r. i na początku skierowała się do najstarszego w Polsce sanktuarium Maryjnego w Górce Klasztornej.
Tam, po Mszy św., każdy kto posiadał odpowiednie naczynie (butelkę) nabrał wody z cudownego źródełka.

Górka Klasztorna leży na północy Polski, niemal w samym środku regionu zwanego Krajna, na niewielkim wzniesieniu pokrytym dębami.
Ziemia Krajeńska była niegdyś pokryta nieprzebytą, dziewiczą puszczą, jeziorami, bagnami i trzęsawiskami.
To właśnie w tej puszczy, w miejscu dawnego kultu pogańskiego, w 1079 r. pasterz pasący bydło ujrzał na ogromnym dębie Najświętszą Maryję Pannę.
Stało się to w dwa miesiące po zamordowaniu w Krakowie biskupa Stanisława Szczepanowskiego.
Było to pierwsze objawienie się Matki Bożej na ziemiach polskich. Po objawieniu, tryskająca z pobliskiego źródełka woda nabrała cudownych właściwości.
Pierwszy kościół, prawdopodobnie na polecenie Bolesława Krzywoustego, zbudowano tu z dębowych bali w 1111r.
W kościele tym wisiał pierwszy obraz Matki Boskiej Góreckiej.
W 1648 r. rozpoczęto budowę murowanego kościoła, który został konsekrowany w 1728 r. Nadano mu wówczas tytuł Niepokalanego Poczęcia NMP.

Na przestrzeni dziejów naszej Ojczyzny, przeciwnicy Boga i kultu maryjnego wielokrotnie starali się wymazać to miejsce z kart historii Polaków.
Kościół kilkakrotnie był palony, a Cudowny Obraz niszczony.
Tak było w okresie protestantyzmu, w czasie najazdu Szwedów, w czasach zaborów, czy też podczas II wojny światowej, kiedy to w Górce stworzono obóz zagłady dla duchowieństwa, okolicznych mieszkańców i jeńców angielskich.
Wielokrotnie doświadczano to miejsce cierpieniem i krzyżem.

Z Górki Klasztornej udaliśmy się do Muzeum Kultury Ludowej w Osieku, które gromadzi muzealia i obiekty architektury wiejskiej z terenu Krajny, Pałuk i Puszczy Noteckiej.
Frajdą, zwłaszcza dla najmłodszych, było zobaczyć wnętrza chat, szkół, tartaku, kuźni, wiatraków... w których mieszkali, uczyli się i pracowali nasi dziadowie i pradziadowie.
Z Osiek wyruszyliśmy do Piły.
Po drodze, w Miasteczku Krajeńskim, stanęliśmy przy grobie Michała Drzymały, którego wóz stał się symbolem walki z germanizacją w zaborze pruskim.
Tu również, stojąc przy grobie przodków naszego ks. Karola, pomodliliśmy się za ich dusze.

Naszą podróż zakończyliśmy w Pile, rodzinnej miejscowości Księdza.
Sam oprowadził nas po najciekawszych miejscach tego miasta. Nikt nie zdawał sobie sprawy, że po wojnie miasto powstało praktycznie na nowo.
Ogrom zniszczeń był tak wielki, że sprzed wojny pozostały jedynie pojedyncze budynki.
Nawet układ miasta został w dużej części zmieniony.

Wracając do Koszalina, rozśpiewani i rozbawieni (przy udziale ks. Karola i s. Edyty) nie zauważyliśmy nawet kiedy minęła nam podróż.
I wszyscy czekają już z utęsknieniem na kolejny wyjazd.
Jest też nadzieja, że te chwile atrakcji zachęcą naszych ministrantów do ochotnej i systematycznej służby przy ołtarzu Pana.

Zdjęcia z wycieczki można obejrzeć w galerii [ZOBACZ].


26 wsd koszalin26 barka tv   26 dobre media     26 dzielo biblijne   26 gosc niedzielny26 diecezja kk